poniedziałek, 29 października 2012

At First.

Na początek chciałam powiedzieć, że moja obsesja to odchudzanie. Zaznaczam że nie jestem osoba grubą lecz szczupłą (jednak nie w mojej głowie). Wszystko zaczęło się niecałe 3 lata temu, kiedy przyjaciel rzucił niewinny teks o moich grubych nogach. Wzięłam to do serca i tak  zaczął się mój problem, z którym do tej pory nie mogę sobie poradzić...  Do tego doszła chuda przyjaciółka, przy której wyglądał na grubszą ...

Na początku tego roku wszystko nabrało zawrotnego tępa. Ostra dieta, ćwiczenia i tabletki ...
Płacz po nocach i po zjedzeniu posiłku zmusił mnie to pomocy w tabletkach. Fakt schudłam 4kg w niecały miesiąc i byłam bardzo zadowolona z rezultatu, w szczególności że mogłam się już pokazywać w spódnicach i sukienkach. Jednak fakt, że niebawem muszę pokazać się na plaży wywarł na mnie kolejną presję... Moja mama widziała jak się męczę i płaczę, dlatego udało mi się ją przekonać na ''oczyszczającą głodówkę'' trwała ona 3 dni, mój organizm oczyścił się z wszelkich toksyn jak zaplanowałam. Skutki uboczne to osłabienie, wypadanie włosów, niezdrowa cera i brak chęci do życia.  Efekt był cudowny osiągnęłam moje wymarzone 45 kg !

I co z tego ?

To waga z czerwca 2012
Obecnie jest koniec października 2012 moja waga to 51,5 kg
W poprzednim tygodniu schudłam 1kg.
Moja obsesja i mania powróciła. Przyjaciółka która pomagała mi wyjść z ''nałogu '' tabletek odchudzających jest w zupełnie innej szkole. Kontakt mam słaby, brak czasu , ogrom nauki robi swoje...  Może dlatego zdecydowałam się na ten blog ? Dlatego, żeby wyrzucić to wszystko z siebie, żeby tym razem poradzić sobie. Problemy sercowe rodzinne szkolne i moja obsesja to wybuchowa mieszanka , jesień, a raczej zima = totalny dół i depresja. 

Początek ... dość długi jednak to jeszcze nie wszystko ...
Nie wiem czemu ale nawet jak to wszystko pisałam łzy same mi się lały.
Nie umiem sobie poradzić ...

Dobranoc, do jutra
Kolejny dzień do przeżycia w jakiś sposób ...